Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 20 lipca 2015

Miłość nie umiera nigdy...

Jestem nie tylko psychologiem ale i wizjonerką. Pomagam ludziom w taki sposób, jak tego potrzebują. Wiem, że zwierzęta, jak i ludzie, mają swoją drogę także po śmierci. Kontaktują się z nami, jeśli uważnie potrafimy to dostrzec lub odczuć. One, jak i ludzie nie chcą byśmy zbyt długo płakali, zbyt długo zatrzymywali ich przy sobie. Chcą byśmy pamiętali ich żywych i zdrowych, radosnych, a nie z tej jedynej chwili śmierci i umierania. Chcą byśmy byli wdzięczni za to, co nam dali, ile wnieśli do naszego życia. Kochają nas nadal:) Wiem to na pewno!:)))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę o uwzględnienie oraz o uszanowanie uczuć swoich i innych osób.